|
Home
Wielki Ciąg Piramid Horusa we Francji – relacja z naszej wyprawy
Lipiec
2009 roku to czas, który poświęciliśmy na pogłębienie naszej wiedzy o
Piramidach Horusa. Naszą podróż do Wielkiego Ciągu Piramid Horusa
poprowadziliśmy przez kilka ciekawych i malowniczych zakątków Europy. Do
celu dotarliśmy bez przeszkód, w wyznaczonym przez nas czasie. Wspaniałą
energię Piramid Horusa można było odczuć już wiele kilometrów przed
miejscem, w którym one stoją. Z daleka witał nas, ich wzmocniony
odbijających się w nich słońcem, blask. Przyświecały niczym latarnie
morskie, zmierzającym do upragnionego celu, pradawnym podróżnikom...
Na miejscu przywitała nas serdeczność Haralda Alke i jego żony Vereny.
Pierwsze nasze kroki oczywiście skierowaliśmy do majestatycznych w swoim
dostojeństwie Piramid Horusa.
Z malowniczego wzniesienia wiejskiej posiadłości Państwa Alke,
podziwialiśmy Wielki Ciąg Podwójnych Energetycznych Piramid Horusa.
Oboje wprost zaniemówiliśmy z zachwytu.
Dostrzec można było ich mieniące się swą delikatnością, eteryczne barwne
aury, a wspaniały zapach schnącego na słońcu świeżego siana, się wraz z
całą paletą różnorodnych ziół i kwiatów dopełniał całość, niczym
rozfalowana żarem letniego słońca, najwspanialsza aromaterapia.
Precyzyjnie spełniło się kolejne, stworzone przez nas, podróżnicze
marzenie...
Aromatyczne siano szeleściło pod naszymi stopami schnącymi łodygami
ziół, gdy schodziliśmy w dół, aby stanąć w największej na naszej
Planecie, Podwójnej Energetycznej Piramidzie Horusa model G. Wreszcie
mogliśmy ją zobaczyć na własne oczy z bliska i poczuć jej wspaniałą
energię. Pomimo zmęczenia daleką podróżą, w jej wnętrzu ogarnął nas
nieprawdopodobny spokój, harmonia i poczucie bezpieczeństwa. Znaleźliśmy
się nagle, jakby w wymiarze innej, niebiańskiej rzeczywistości, gdzie
nie obowiązuje ani znany nam czas, ani jego liniowe zasady. Wkroczyliśmy
w przestrzeń zupełnie Nowego Wymiaru. Zdawaliśmy sobie sprawę, że jest
to wymiar, który znany był już pradawnym władcom i kapłanom, których
ślady z przeszłości również w sobie odkryliśmy, a który służył im do
urzeczywistniania najśmielszych i największych projektów, widocznych po
dziś dzień, nie tylko na ziemiach Egiptu. Wkroczyliśmy w subtelną
przestrzeń umysłu, gdzie każda myśl i każde subtelne uczucie ulega
wzmocnieniu.
We wnętrzu modelu G poczuliśmy się, jak na pokładzie pilotowanego przez
nas w daleką międzygalaktyczną przestrzeń, gigantycznego kosmicznego
statku, gdzie każdy jego ruch uzależniony jest od naszej decyzji na
pulpicie sterowniczym. Wrażenie jest niepowtarzalne i nie sposób opisać
tego słowami. Po tej kosmicznej eskapadzie przechodziliśmy po kolei,
każdą z ustawionych w ciągu, piramid...
Ważnym jest, aby zobaczyć i poznać siebie. Zrozumieć, kim się jest i
dlaczego, oraz co ma się do zrobienia w obecnym życiu tu na Ziemi.
Proszę mi wierzyć, że to znacznie ułatwia dalsze życie, bo zaczynamy
realizować życiowe programy płynące z głębi matrycy własnej duszy.
Oryginalne
Piramidy Horusa bardzo w tym pomagają. Niezwykle ważna jest tu,
bowiem właściwa częstotliwość uzyskiwanej w nich, do tego celu energii.
Całe nasze subtelne pole energoinformacyjne, podłączane jest do ich
wibrującego pola energetycznego i zaczynamy
wówczas wibrować synchronicznie. Wprawiają w
rezonans wszystko, co znajduje się w ich zasięgu.
Piramidy Horusa, są więc nie tylko narzędziem do poprawy środowiska
naturalnego człowieka, czy narzędziem do rozwoju na drodze duchowej,
gdzie pokazują prawdę o jego wnętrzu, ale pozwalają również tworzyć, w
sposób mentalny, naszą własną i dobrą rzeczywistość. Pomagają osiągać
znaczne sukcesy we wszystkich dziedzinach ludzkiego życia i realizować
najwspanialsze życiowe plany. Używajmy więc ich rozważnie, bo to są
bardzo precyzyjne duchowe narzędzia.
Zobaczyliśmy, że dobry Bóg nie opuszcza ludzi w żadnym czasie i w żadnym
stuleciu i wszystko jesteśmy w stanie za pomocą światła tych
Oryginalnych Podwójnych Energetycznych Piramid Horusa rozwiązać i
zrealizować.
Wyprawa ta umocniła nas w przekonaniu o słuszności wybranej przez nas
drogi ... cdn ...
Irena
Mielimąka.
Home |