|
Po zakończeniu mego wykształcenia
duchowego w roku 1990 rozpocząłem kontakty channelingowe
[1]
z egipskim
Bogiem Horusem. Od niego otrzymałem zadanie
rozpowszechniania piramid energetycznych, które nazwałem
od jego imienia Piramidami Horusa®. Na początku
było to niełatwe, gdyż było to coś zupełnie
nowego i mało kto to właściwie rozumiał. Tylko ludzie z
rozwiniętymi zdolnościami duchowymi lub posiadający
naturalną wrażliwość na te sprawy są w stanie rozpoznać
tą subtelną energię i właściwie ją ocenić. Z biegiem lat
otrzymałem wiele odwiedzin od ludzi zajmujących się tą
materią: radiestetów i ludzi reiki
[2],
którzy badali nasze piramidy
energetyczne, wygłaszając o nich
pozytywne opinie.
Od 1991 roku pozostaję stale w
kontakcie z istotą świetlną Horusem. Z tego względu
powstało wiele wartościowych przesłań channelingowych.
Najważniejsze z nich przekazuję w swojej książce
Przesłanie ze Światła.
Pracuję od trzydziestu lat nad
rozwijaniem duchowych możliwości, które człowiekowi ma
do dyspozycji; Jeśli ktoś szuka drogi do Światła, niech
bierze w tym udział.
W ciągu ostatnich 15 lat moje
nauki rozpowszechniły się w dość dużym stopniu. W
okresie ostatnich 5 lat kilka moich książek ukazało się
także w Polsce. Wydaje mi się, że kontakty z
Horusem mogą być znaczącą pomocą w zrozumieniu nauki
zawartej w tych książkach. Aby ludzie w Polsce mogli
sami stworzyć sobie pewien obraz nauk Horusa,
postanowiliśmy przełożyć na język polski książkę z
najważniejszymi przekazami z ostatnich 15 lat:
Przesłanie ze Światła!
W styczniu 2004 zostało
przygotowane 4., na nowo zredagowane niemieckie wydanie
i teraz, dokładnie dwa lata później, rozpoczęliśmy pracę
nad wydaniem polskim.
Jeśli chcą Państwo dowiedzieć się
więcej o mnie lub o mojej pracy, zapraszam Państwa do
lektury moich książek, które ukazały się w wydawnictwie
Studio Astropsychologii.
Zapraszam także do odwiedzin mojej strony internetowej:
www.alke.org
[2]
Reiki
(jap. usui reiki ryōhō) jest systemem
uzdrawiania za pomocą energii życiowej, która
została rozpowszechniona w drugiej połowie XIX
wieku przez Japończyka Mikao Usui, którego
niektóre źródła uznają za odkrywcę tego systemu
bioenergioterapii (istnieją również inne źródła,
mówiące, że ten system uzdrawiania znany był już
wcześniej wśród lamów tybetańskich). Słowo rei w
języku japońskim oznacza "kosmos", natomiast ki
jest odpowiednikiem chińskiego chi czyli energii
życiowej. Całość można więc tłumaczyć jako
"kosmiczna energia życiowa" lub raczej (ze
względu na wschodnie pojęcie kosmosu)
"uniwersalna energia życiowa" (źródło: Wikipedia,
Reiki).
Komu się uda uwolnić od lęków, ten
dosłownie rozkwitnie. Trzymają Was krótko za pomocą
fałszywych informacji. Uwolnijcie się od tej opresji.
Gdy tylko znikną strach i niepewność, wzrośnie radość
życia. Możesz być szczęśliwy nawet w centrum katastrofy.
Uwierz mi, to jest bardzo łatwe! Twoja droga została Ci
już wyznaczona, a Twoim zadaniem jest umieć ją odnaleźć.
W roku 1976 wstąpiłem na moją
drogę duchową. Od mojego pierwszego udziału w kursie
jogi Kundalini w styczniu 1976 roku było jasne, że
znalazłem moje życiowe zadanie. Od tego dnia idę
całkowicie świadomie moją drogą. Droga ta zaczęła się
już dużo wcześniej, zanim się narodziłem. Można by
prześledzić ją przez całe eony.
To dotyczy Ciebie Czytelniku,
wszystkiego, co żyje na ziemi. Nasze życie istnieje od
niepamiętnych czasów. Może to zamysł Boga. On żyje w
nas. Ta kosmiczna, boska istota przemawia do nas na
nieskończenie wiele sposobów.
W latach 1976-1990 poddałem się
duchowemu szkoleniu, które obejmowało szczególnie naukę
jogi Bhajana oraz praktykę jogi Kundalini, Białą Tantrę,
jak również medytację Zen pod wskazaniami Roshi Tetsuo
Nagaya. W ciągu tych 14 lat wypracowałem sobie nie tylko
podstawy azjatyckich nauk mądrości, lecz studiowałem
także okultystyczną i ezoteryczną historię Europy, tak
daleko wstecz, na ile pozwalały na to źródła. W latach
1976-1980 przeczytałem z tysiąc starych ksiąg, od
alchemistów jak Paracelsus i Agryppa z Nettesheim, po
oryginały Nostradamusa, Heleny Blavatski, Aleistera
Crowley, Rudolfa Steiner i Carlosa Castaneda. W roku
1976 nie było praktycznie żadnych nowych wydawnictw
ezoterycznych w Niemczech Zachodnich. "Ezoteryczna fala"
jeszcze nie istniała.
W tych latach nawiązałem także
kontakty z innymi kręgami kulturowymi, z szamanem indian
Hopi, jak również z Phillipem Deere, szamanem indian
Ogalala-Siuksów z rady seniorów Indian
północnoamerykańskich. To był bardzo dobry, interesujący
okres, który mnie wiele nauczył. W czasie moich podróży
dowiedziałem się wiele o duchowych siłach, które
stworzyły ten świat i go podtrzymują. Jeśli jesteśmy w
pełni zdeterminowani, by coś zrobić, nie ma niczego, co
by mogło nas powstrzymać. Kosmiczna układanka ułożyła
się dla mnie na nowo. Tutaj moje ciało, dusza i duch
narodziły się ponownie i zostały na nowo zaprogramowane.
Pojawiły się wspomnienia wcześniejszego życia
ziemskiego, jak również pierwsze wizje zaświatów
leżących po tamtej stronie. Moje wizje obejmowały coraz
więcej, zdolności telepatyczne polepszały się.
Życie, które tu widzimy, jest
bardzo niewielkim wycinkiem niesłychanie
skomplikowanego, wielowymiarowego nurtu, w którym
płyniemy lub dajemy się nieść na wielu poziomach
egzystencji jednocześnie. Im więcej trenujemy naszego
ducha, lub lepiej mówiąc, im bardziej uwalniamy się od
blokady wynikających z naszego wychowania, tym więcej
bram otwiera się przed nami: do przeszłości, do
przyszłości, do równoległych światów, do innych
wymiarów, a nawet do innych uniwersów.
Problematykę tą poruszyłem w mojej
książce "Energia dla milionów"[3].
Moja duchowa nauka trwała 14 lat (1976-1990). Już w 1989
przeczuwałem, że nastąpią jakieś zmiany, lecz nie miałem
pojęcia, dokąd mnie one poprowadzą. W grudniu 1990
otrzymałem pierwsze przesłanie channelingowe, które
byłem w stanie rozumieć. Szlachetne
istoty wzywały mnie już długo, lecz ja nie byłem wtedy
przygotowany na wysłuchanie ich. Nie nadszedł jeszcze
czas, by pójść za tym głosem.
Gdy wreszcie nadszedł ten czas,
zaczęło się zmieniać i moje życie. Moje główne zadania
polegały na prowadzeniu seminariów o jodze Kundalini
(trening energetyczny), jak też porady osobiste dla
szukających pomocy na temat zdrowia, partnerstwa,
interesów firmowych jak też w radzeniu sobie z
codziennym życiem.
Powodem, dla którego skontaktowały
się ze mną istoty duchowe, było przekazanie mi planu
piramid energetycznych Horusa oraz wskazówek na temat
sposobu życia, na temat czakramów i zadań ludzkości.
Kosmiczne przekazy od istot z zaświatów istnieją. One
zwyczajnie tu są. Czekają na nawiązanie z nimi kontaktu,
jeśli się wie, jak to zrobić. Istoty świetlne mają
potrzebę, by nam doradzać i pomagać. To część ich
życiowego zadania. Podobnie jak naszym zadaniem jest
pokonywanie w życiu przeciwności, na które trafiamy.
Kto otworzy swego ducha na te
światy, otrzyma przesłania specjalnie dostosowane do
jego natury. Na świecie żyją tysiące ludzi, którzy
nauczyli się channelingować. Zaświaty zbliżyły się do
nas.
W minionych czasach i kulturach
nawiązywanie z bogami kontaktu było zadaniem kapłanów i
szamanów, otrzymujących wskazówki i porady dla ludzi.
Nie jesteśmy sami na tym świecie i na tej Ziemi. U
większości ludzi świadomość i percepcja ograniczona jest
tylko do bardzo wąskiego wycinka rzeczywistości. Często
całkowicie im to wystarcza. Każdy z nas przyjął w
różnych ziemskich życiach jakieś konkretne zadania. Bez
skrupulatnej analizy nie dowiemy się jednak, jakie dany
człowiek ma zadania i umiejętności. Niektórzy
intuicyjnie wypełniają swoje zadania i znajdują
swoją drogę. Być może nie będą przy tym do końca
szczęśliwi, ale w ich życiu pojawi się pewne swoiste
zadowolenie i poczucie spełnienia.
Inni ludzie są zamknięci w swoim
rozumowaniu, pełnym blokad i lęków. Nie znajdą swojej
drogi, czy też nie zdają sobie nawet z niej sprawy. U
tych ludzi ukaże się na starość niezadowolenie i
frustracja. Choroby psychosomatyczne zaczną się mnożyć.
To rodzaj ukarania samego siebie. Zaczynają cierpieć i
próbują pokonać te cierpienia. Przez te starania mogą w
końcu dojść do samopoznania. Ból, na który sami się
skazujemy, nie jest nadaremny. Jest tak samo konieczny,
jak wszystko inne, co się nam przydarza w naszym życiu.
Niektórzy ludzie zmierzają do celu chętnie, aktywnie i
najkrótszą możliwą drogą. Inni znowu są krnąbrni i
ociężali. Chcą się sprzeciwić swojemu losowi.
Po długim
błądzeniu i oni dotrą do celu. Kto właśnie teraz
znajduje się na takiej drodze, niech się nie martwi!
Wszyscy kiedyś osiągniemy nasz cel!
Kto chce żyć w pełni, powinien
poznać także duchowe drogi. Kto chce, może polepszać
jakość swoich wizji oraz zdolności komunikacyjne
z innymi istotami, innymi poziomami i innymi światami.
Jeśli zdecydowali się Państwo na
lekturę moich książek, należą Państwo z pewnością do
kręgu osób uzdolnionych, pragnących otworzyć sobie nowe
światy.
Odwagi! Już przez lekturę książki
"Przesłanie ze światła" poznają Państwo
drgania
[4]
istot
świetlnych, opiekujących się mną już od długiego czasu.
To najlepsza droga, by samemu wejść w kontakt z tymi
istotami. Jeśli otworzymy się na te drgania, w naszej
umyśle zaczną się pojawiać całkiem nowe myśli.
Zrozumiemy rzeczy, których wzajemnego związku nie
byliśmy wcześniej w stanie pojąć. Otwierają się nowe
horyzonty.
Jeśli chcecie Państwo osiągnąć na
tej drodze sukces, niech zachowują Państwo przy tym 4
Nowe Przykazania i Uniwersalne Przykazanie. Czystość
duszy jest najważniejszym warunkiem dla dobrego
kontaktów z wyższymi istotami. |